Wokół rysunkowych postaci Bolka i Lolka Blog Marzeny Nehrebeckiej Sąd Okręgowy w Bielsku Białej wyrokiem z dnia 18.05.2005 sgn. akt C 78 86 k:80 orzekł iż współautorami postaci Bolka i Lolka w ujęciu plastycznym są Alfred Ledwig, Leszek Leon Lorek oraz Władysław Nehrebecki i każdej z tych osob przysługują takie same udziały w majątkowych prawach autorskich czyli każdemu po 33.33 . Wszyscy twórcy już nie żyją pozostawili jednak spadkobierców. Alfred Ledwig dwie córki - Yvonne i Barbarę, dziedziczące ustawowo po 50 . Przekłada się to po 16 udzilałów w prawach do postaci dla każdej z nich. Leszek Leon Lorek miał jednego syna Andrzeja i to on odziedziczył calosc udzialow ojca czyli 33 całości praw do wizerunku Bolka i Lolka. Władysław Nehrebecki miał troje dzieci- synów Jana i Romana dziedziczących po 1 4 każdy oraz córkę Marzenę , która odziedziczyła połowę przysługujących ojcu udziałów. Tak wiec Marzena Posiada 16 praw do postaci Bolka i Lolka, braciom przypadło po 8
RSS
poniedziałek, 28 stycznia 2013
Nie mógł spać. Niekończąca się noc trwała i nie przynosiła ani wypoczynku, ani nadziei na świt. A przecież nikt nie bronił mu teraz snu, nie zadawał pytań, nie świecił lampą w twarz. Jednak nie spał. Wrócił ucisk serca. Strach przed śmiercią odzywał się na przemian z pragnieniem wiecznego wyzwolenia. Sięgnął po leżącą na stole gazetę, jeszcze raz przeczytał artykuł, zabłysło nikłe światełko. Tym razem koślawe, trudne do przeczytania literki nie ułożyły się zabawną historyjkę dla dzieci, ułożyły się w opowieść o nim samym, w list.
środa, 23 stycznia 2013
Często ludzie pytają mnie czy jestem Tolą. Nie jestem nią i nie utożsamiam się z tą postacią. Poza tym Tola jest ode mnie ode mnie starsza. Pierwsza osobą, która mnie tak nazwała, był lekarz, który odbierał poród. “Tola się urodziła” - powiedział. I tak to się zaczęło.
czwartek, 17 stycznia 2013
Śnieg, trzaskający mróz i tłum, ogromny tłum wypełniający cmentarz po brzegi. Zima stulecia nie oszczędzała jednak żałobników. Padał śnieg a wiatr porywał czapki z głów i unosił w białą przestrzeń. Siarczysty mróz zamieniał oddechy w mglę unoszącą się nad zgromadzonymi. Drobna figurka odzianej w czerń kobiety ginęła wśród innych czarno stłoczonych osób. Zza pleców starszych synów zmarłego udało jej się zobaczyć rąbek osuwającej w otwartą czerń ziemi trumny. Grób nie był pusty, leżała tam już Maria - pierwsza żona zmarłego i jego maleńki synek. Drobna, młoda kobieta była tam intruzem. Wyraźnie dano jej to do zrozumienia blokując dostęp do grobu. Wszystko się skończyło, zniknęły przyklejone uśmiechy i przyjazne gesty. Nie było już przed kim udawać. Władysław Nehrebecki zmarł
środa, 16 stycznia 2013
Już od dawna nosze się z myślą by o nim napisać. Kiedyś los zetknął mnie z jego rodziną - cichymi, skromnym i ciepłymi ludźmi o wielkim sercu. Polubiliśmy się od razu a z czasem sympatia przerodziła w przyjaźń. Nie brakuje nam wspólnych tematów i nie zawsze dotyczą one Bolka i Lolka, choć to te właśnie postacie, i przyjaźń ojców splotły nasze losy. Leszek Leon Lorek dużo pracował z moim tatą. Wspólny jest “Pajacyk i pikuś”, “Myszka i kotek”,”Turniej”, oczywiście “Bolek i Lolek” i wiele innych. Przyjaźnili się. W liście do syna z roku prawdopodobnie 1957 pisał tak"(...)postanowiłem wrócić do filmu. Rozpocząłem współpracę z kol. Nechrebeckim którego twórcze intencje najbardziej mi odpowiadały". Tyle wstępu. Zanim napiszę kim był, a nie jest to łatwe, zamieszczę listę jego filmów.
sobota, 12 stycznia 2013
Tata zmarł 28 grudnia 1978 roku na oddziale nefrologicznym szpitala w Katowicach. Chorował na nerki, ktore odmawiały posłuszeństwa, choć bezpośrednią przyczyną śmierci był zawał serca. Pozostawił po sobie masę nierozwiązanych spraw, przedmioty codziennego użytku, trochę ruchomości i gotówkę na koncie o która toczyły się wśród spadkobierców wieloletnie spory. Przede wszystkim jednak pozostały po nim filmy, których listę zamieszczam poniżej. Jego nazwisko pojawia się też przy produkcjach zrealizowanych po jego śmierci, nie ma w tym nic dziwnego, jakiś czas jeszcze po jego śmierci robiono filmy w oparciu o jego dorobek. Niektóre fakty trudno odtworzyć, nagrody zaginęły, lub walają się gdzieś po SFR. Przez wiele nikt nie dbał o to by by o nim pamiętać. Kłótnie i spory, o prawa autorskie do Bolka i Lolka przyćmiły twórce i jego dzieło. Wszyscy znają Bolka i Lolka, ale nie pamiętają ich autora a i pozostała cześć dorobku dopiero teraz powoli jest przypominana i odkrywana na nowo. Nie mieści mi się tutaj spis nagród i za nic w świecie nie chce się wysłać. Zamieszczę go wiec przy innej okazji , kiedy uda mi się zebrać w całość bibliografię taty.
czwartek, 10 stycznia 2013
Czterolatki są jak sroki, dojrzą nawet najgłębiej skrywaną zabawkę, byle tylko błyszczała jakimś innym, niż “dorosły” kolorem. Co prawda kiedyś, w dobie PRL, wypatrzenie zabawki w kiosku nie było żadnym osiągnięciem, wystawy świeciły pustkami, artykułów dla dzieci było jak na lekarstwo. Osiągnięciem było jednak uzyskać ją wtedy, kiedy wszyscy są zabiegani, nerwowi i maja mnóstwo spraw do załatwienia. Mama chyba napytała sobie biedy testując mnie w drodze do Katowic ze znajomości znaków drogowych, czyniła to jednak zawsze gdy jechałyśmy naszym żółtym, przyciągającym roje much maluchem. Myślę, że tamtego dnia chciała przede wszystkim zagadać myśli, które pewnie kłębiły jej się w głowie i przeprowadziła mi pierwszy egzamin na prawo jazdy. Nie dziwne więc, że pierwszą rzeczą jaka zobaczyłam gdy tylko weszłyśmy do budynku był żółty znaczek drogowy na wystawie kiosku - ostrzeżenie - niebezpieczny zakręt w lewo.
niedziela, 06 stycznia 2013
Trudno mi pisać o wydarzeniach których nie mam prawa pamiętać, w których nie uczestniczyłam lub byłam zbyt mała by cokolwiek rozumieć. Odkrywanie prawdy zajmuje wieki. Chwilami wydaje mi się że błądzę w ogromnym labiryncie i tylko gdzieniegdzie pobłyskuje skrywana przez mroki minionego czasu i ludzkich intencji nić Ariadny.
O autorze